Postanowienia noworoczne!
Falvit » Grudzień » Artykuły filmowe - grudzień 2010 » Postanowienia noworoczne!
W przyszłym roku dotrzymasz postanowień noworocznych! Dowiedz jak planować, aby nie złamać noworocznych postanowień już w okolicach święta Trzech Króli.
Otworzyłaś kalendarz na postanowieniach noworocznych powziętych na 2010 rok i w zasadzie okazuje się, że znakomitą większość możesz „przepisać” na rok 2011? W dodatku, nawet przed sobą, wstyd Ci się przyznać, że i te przepisane były z poprzedniego roku? Jak postanowić tak, aby tym razem się udało?
1. Na początek - retrospekcja. Masz jeszcze trochę czasu na powzięcie postanowień. Tym razem dobrze rozpocznij. Od analizy. Sprawdź jakie postanowienia zrobiłaś, które zrealizowałaś, a których realizację przerwałaś. Zastanów się dlaczego? Przypomnij sobie co czułaś, kiedy plan został zakończony sukcesem. Znajdź przyczyny niedotrzymania postanowień. Może wymagałaś od siebie za dużo (nikt nie nauczy się hebrajskiego w miesiąc!), może w głębi duszy nie chciałaś ich zrealizować ( bardzo lubisz te chwile z czwartym tego dnia kubkiem parującej kawy...). Jak się czułaś kiedy nic nie wyszło z wielkich planów? Taka analiza pozwoli Ci znaleźć i zrozumieć przyczyny niepowodzeń, ale i sukcesów!
2. Bądź szczera sama ze sobą! Teoretycznie wydaje Ci się że nie da się okłamać samego siebie. Jest wręcz przeciwnie – jesteśmy doskonali w „autooszustwach”. Zanim podpiszesz roczną umowę sama ze sobą zastanów się po co to robisz i czy sama tego naprawdę chcesz? A może postanawiasz zacząć ćwiczyć OD STYCZNIA, bo to żeby nie musieć ćwiczyć TU i TERAZ. Dzięki takiemu postanowieniu likwidujesz swoje poczucie winy, że TERAZ postępujesz dokładnie odwrotnie (do romantycznej komedii „zażywasz” batoniki, po które oczywiście udałaś się samochodem...). Pomyśl tylko – takiej obietnicy z pewnością nie dotrzymasz, a stąd już tylko krok do chandry. Takich nieszczerych postanowień unikaj jak ognia!
3. Bądź realistką! Jak już postanawiamy, to z fantazją, mamy gest! Nauka języka – codziennie! Jogging – co ranek, przed pracą! Schudnę? Minimum 10 kilo! A lista takich postanowień zawiera minimum 10 takich szalonych punktów. Dobrze, na początku spisz je wszystkie, a następnie dokonaj selekcji. Które z tych postanowień jest dla Ciebie najważniejsze? Realizacja, którego z nich da Ci najwięcej radości, satysfakcji? Wybierz trzy takie postanowienia i oceń je pod kątem realnych możliwości ich dotrzymania. Jeśli do tej pory nie ćwiczyłaś w ogóle – jaka jest szansa, że wytrzymasz codzienny trening. Jeśli pracujesz, wychowujesz dzieci i sama prowadzisz dom – jaka jest szansa na naukę angielskiego codziennie? Nierealistyczne oczekiwania wpędzą Cię w poczucie winy i złe samopoczucie!
4. Zrób sobie przyjemność! Spróbuj sformułować postanowienie tak, aby brzmiało jak przyjemność, dawało pozytywne skojarzenia. Zamiast: Nie będę czepiać się partnera. Powiedz: Poświęcę więcej uwagi mojemu związkowi. Będzie Ci milej realizować takie postanowienie. Bardziej zauważony partner będzie partnerem lepszym, a Ty przestaniesz się czepiać!
5. Nic nie dzieje się natychmiast! Pamiętaj, że wytworzenie nowych nawyków trwa dwa tygodnie. Dlatego zanim rzucisz w kąt zestaw słówek już 10 stycznia pomyśl, że wystarczy jeszcze (z przymrużeniem oka!) cztery dni, aby wytworzyć w sobie nawyk wkuwania 10 nowych słów dziennie. Po pewnym czasie będzie Ci tego brakować, a czynność nauki stanie się codzienna, odruchowa i niezbędna.
6. Znajdź sobie „szefa”! Jeśli tego potrzebujesz poproś przyjaciółkę/partnera/mamę/siostrę o przyjmowanie sprawozdań z Twoich postępów. Być może to, że raz w tygodniu musisz opowiedzieć komuś o tym jak Ci idzie, zmobilizuje Cię do systematycznego działania.
Powodzenia!
Zdjęcia wykorzystywane w artykułach mają na celu promocję filmu.
