Przewróciło się, niech leży czyli rzecz o utrzymywaniu porządku...
Znów rano nie mogłaś znaleźć kluczy od domu (uciekł Ci autobus), w szufladzie znajdowałaś same pojedyncze skarpetki (nie zdążyłaś zrobić makijażu), ważny dokument przepadł ( spóźniłaś się na ważną prezentację), a komórka jak zwykle gdzieś się zawieruszyła. Znasz to? Podpowiadamy jak utrzymać porządek i dzięki temu zyskać czas.
Odkładaj wszystko na miejsce. Rada wydaje się oczywista, ale jak często w pośpiechu odkładasz rzecz gdziekolwiek? Dodatkowo, każdy domownik, postępuje tak samo. Po całym dniu po kątach piętrzą się sterty drobiazgów. Jeśli jesteś zbyt zmęczona, aby posprzątać wieczorem, następnego dnia góra bałaganu - rośnie. Im bardziej rośnie, tym więcej wymaga czasu, aby go sprzątnąć. Im więcej sprzątanie wymaga czasu, tym bardziej Ci się nie chce. W końcu przychodzi ten dzień (najczęściej sobota, którą dobrze byłoby spożytkować inaczej), kiedy MUSISZ sprzątnąć. I z reguły zajmuje Ci to cały dzień. Pomyśl wtedy o tym, że poświęcając zaledwie kilka sekund na odłożenie danej rzeczy na miejsce unikniesz parogodzinnego, długiego, nudnego sprzątania.
Nie układaj rzeczy w stosy. Wyciągając rzecz będącą pod spodem ryzykujesz bądź malownicze zawalenie się stosu, bądź odłożenie jego wierzchołka gdzie indziej, upchnięcie na razie, na chwilę, tylko na momencik - czyli bałagan.
Ogranicz liczbę rzeczy. No bo jak tu nie układać w stosy rzeczy, których masz nadmiar. Posegreguj. Pomyśl. Odłóż na jedną "kupkę" rzeczy, które są Ci niezbędne, używasz ich codziennie, potrzebujesz. Na drugą, odłóż te, których nie używasz, ale lubisz, masz sentyment, trudno Ci się z nimi rozstać - te ułóż w pudle i wstaw na strych, do pawlacza, piwnicy. Na trzecią odłóż rzeczy do wyrzucenia. Jeśli nie lubisz wyrzucać rzeczy, pomyśl może sprawią komuś radość, przydadzą się. Tym sposobem znacznie zmniejszysz ilość posiadanych przedmiotów i łatwiej Ci będzie utrzymać w nich porządek.
Metoda "małych kroczków". Nie planuj kilkugodzinnego sprzątania z myciem okien, czyszczeniem lodówki i odsuwaniem szafek. Zbyt napięty, zły plan nie zostanie zrealizowany, a Ty zostaniesz sfrustrowana, że przecież miało być inaczej. Znacznie lepiej będzie, jeśli każdego dnia przeznaczysz 20 minut na posprzątanie jednego miejsca (szuflady, regału, blatu biurka, szafki w kuchni, itp..), a potem konsekwentnie będziesz utrzymywać w nich porządek. Czyli - na bieżąco zetrzesz, gdy się rozleje, odłożysz na miejsce, postawisz, gdy się przewróci.
Szafki, kieszonki, szufladki. Pomyśl, co gubisz najczęściej? Pilota, kluczyki od auta, domu, skrzynki pocztowej. Znajdź im miejsce, w którym będą się zawsze znajdowały - uszyj lub kup kieszonki na piloty (tv, dvd, sprzęt grający), zaopatrz się w szafkę na klucze.
Sposób na sierotki. To częsty problem, pojawiający się niemal w każdym domu. Zwany różnie - skarpetkowym potworem, pożeraczem skarpetek itp. Sprawia, że w szafce masz dziesięć sierotek i ani jednej pełnej pary. Zamontuj na suszarce okrągły wieszaczek ze spinaczami - na każdym wieszaj skarpetki, ale zdejmuj tylko pary. Odepnij skarpetkę z wieszaka tylko jak znajdzie swoją upraną parę. Unikniesz porannego poszukiwania dwóch takich samych skarpet.
Zlokalizuj miejsca newraligiczne. Zastanów się, gdzie zawsze robi Ci się bałagan. Staraj się utrzymywać to właśnie, trudne miejsce, zawsze w czystości.
